-Wyglądasz ślicznie, Niall powinien być szczęśliwy ze ma ciebie.-powiedział Mark
-Dziekuję braciszku
-Soph- powiedziały bliźniaki
-Tak...
-Nie zapomnisz o nas jak pojedziemy do tej pani-Jimi
-No cos ty ja o was nigdy nie zapomnę...i przecież będe was odwiedzać
-Będziemy tęsknić-Riki
-Ja tez-i cała czwórka sie we mnie wtuliła, gdy ktoś zapukał do drzwi-Ok na mnie czas
Gdy otworzyłam drzwi przed nimi stała Brit, Harry i Niall.
-Dobra...bawcie sie dobrze-powiedziała Brit z uśmiechem na twarzy.
-Slicznie wyglądasz-powiedział Nialler do mojego ucha
Poszłam razem z Niallem do limuzyny która stała przed hotelem.
*Oczami Louisa*
Ponad od tygodnia chodzę po Paryżu i załatwiam różne sprawy z naszą randką chcę żeby było idealnie. Teraz się szykuję bo o 18 jesteśmy umówienii. Przed 18 byłem pod naszymi drzwiami bo ja szykowałem sie u Payna.Lekko zapukałem do drzwi i otworzyła mi Elka,piekna Elka.Miała na sobie mietowa sukienkę bez ramiączek, czarne buty na obcasie i miętowa torebkę.
Wreczyłem jej róże,które dla niej miałem.
-Musiałem...dla ciebie zrobiłbym wszystko
-Jesteś słodki
-Idziemy
Ruszylismy do limuzyny,która stała przed domem. I już po 10 minutach byliśmy na miejscu,ale musiałem zasłonic jej oczy bo by było nici z niespodzianki. Weszliśmy do windy i wjechaliśmy na samą górę. Gdy już tam się znajdowaliśmy odsłoniłem jej oczy i po chwili z jej oczy zaczeły wypływać łzy.
-Skarbie cos sie stało
-Nie nic....poprostu się wzruszyłam
Usiedliśmy na swoje miejsca i zaczelismy rozmawiac. W pewnym momencie musiałem zrealizowac swój plan.Podeszłem do Elki, ustałem przed nią i....
*Oczami Nialla*
Gdy limuzyna staneła zawiazałem przepaske wokół jej głowy i wyszliśmy. Ciągle tylko słyszałem
-Niall za ile będziemy...nogi mnie bolą-wziołem ją na ręce
-Nie o to mi chodziło-Soph
-Zaraz bedziemy. ....a właściwie już jesteśmy
Położyłem ją na ziemi i odwiązałem przepaske.....
*Oczami Sophii*
Gdy Niall mi odsłonił oczy o mało nie mogłam złapać tchu tu było ślicznie. Płatki róż i świeczki a na środku tego stolik z kolacją.
-Jezu Niall tu jest slicznie
-To nie wszystko
Podeszliśmy do krawędzi i dopiero teraz zauważyłam ze jesteśmy na wieżowcu a widok z tąd był śliczny. Nie wiedziałam ze Paryż ma tyle wspaniałych miejsc.
-Niall ja...ja nie wiem co powiedzieć
-Nie musisz nic mówić- blondyn podszedł do mnie i mnie pocałował, ten pocałunek trwał długo dopóki nie zabrakło nam tchu.
-Chodź-odsunoł mi krzesło a później usiadł na swoje.
Dużo rozmawialiśmy i powiedziałam mu o rzeczach których jeszcze o mnie nie wie, a dokładniej o mamie, jaką wspaniałą była kobietą......
--------------------------------------------------------------------------------
Hejka.Dodałam dzisiaj...cieszycie się. Wiem ze rozdział nie najlepiej wyszedł i jest krótki, niestety nie wiem kiedy dodam następny bo muszę wkuwać. Przepraszam za błedy bo wiem ze są. Mam nadzieję ze sie podoba. I jak myślicie co Lou ma zamiar zrobic.
CZYTASZ-KOMENTUJESZ
To dla was chwila a dla mnie wielka motywacja.
3 komentarze:
fajny :) czekam na nn
Super!!! Nn!! ;**
Omg !! kocham tego bloga ! czekam na nn ;D
Zapraszam do siebie. Liczę na jakieś komentarze ;****
www.niebieskookiecudo.blogspot.com
www.very-crazy-duo.blogspot.com
Prześlij komentarz