Powoli otworzyłam oczy i ujrzałam nad sobą twarz Nialla.
-Hejka słońce-powiedział i mnie pocałował
-Hejka...
-O co ci chodzi
-Gdzie byłeś wczoraj...dzwoniłam i nie odbierałeś.Bałam sie że coś ci sie stało
-Musiałem coś załatwić na mieście
-I dlatego nie było cie az tyle godzin
-Przepraszam skarbie obiecuję ze cię już nie zostawię
-No ok-po tych słowach wtuliłam sie w chłopaka i wyczułam od nich zapach damskich perfum,ale nie chciałam mu tego mówić bo doszło by do kolejnej awantury.
Po chwili gdy Niall chciał mnie picałować ja wstałam z łóżka i udałam sie do łazienki.
-Aniołki wstawajcie...pójdziemy trochę pozwiedzać
-Super-krzykneli bliźniacy
-Mark pomóż im się ubrac a ja pójdę po dziewczyny
Wyszłam z pokoju i udałam sie do pokoju Harrego i Brit. Lekko zapukałam i usłyszałam ciche "proszę".
-Hejka-powiedziałam do Brit-Harrego nie ma
-Nie..ponoć mają jakąś narade..wiec wiesz
-Spoko...wiec jeśli go nie ma i żadnego z chłopaków to może pójdziemy pozwiedzać Paryż
-Zchecia
-Ok no to idź po dziewczyny a ja idę po dzieciaki
-Ok-powiedziała Brit i razem wyszłyśmy z pokoju
Gdy weszłam do pokoju dzieciaki już siedziały spokojnie na moim łóżku i o czymś rozmawiali.
-Gotowi-powiedziałam
-Tak-krzykneli chórem
Po chwili do naszego pokoju przyszły dziewczyny i ruszyliśmy.
Gdy wyszliśmy z hotelu nie dało się przejść,gdyż wszędzie były piszczące fanki chłopaków.Gdyby nie ochroniaże to nigdy byśmy się nie wydostali z hotelu.
Chodziliśmy wszedzie najpierw poszliśmy na Luwr później do Bazyliki i jeszcze zwiedziliśmy mnóstwo zabytków.Przyznam Paryż to piękne miasto,ale szkoda ze nie zwiedzam go z Niallem, ale nie będe się tym zamartwiać mozemy przecież pójść drugi raz.
-Soph-moje rozmyślenia przerwał Riki- jestem głodny
-To pójdziemy coś zjeść wypatrujcie jakiejś knajpy z jedzeniem-powiedziała Elka
Po godzinie z powrotem ruszyliśmy do hotelu,ale na całe szczęście nie było już fanek. Każda poszła do swojego pokoju a ja z dzieciakami do swojego. Gdy tylko weszliśmy zaatakował nas Niall.
-Gdzie żeście byli, wiecie która jest godzina...-w połowie zdania przewrwał mu Mark
-To może my pójdziemy do siebie a wy porozmawiajcie
-No to gdzie byliście -kontynuował Niall
-A jak ty gdzieś wychodzisz na cały dzień to co ja juz nie mogę
-Nie zmieniaj tematu
-Nie zmieniam a tak po za tym byliśmy pozwiedzać Paryż z dziewczynami bo mój chłopak nie ma na to czasu bo ma ważniejsze sprawy od swojej dziewczyny-powiedziam to i poszłam do łazienki. Najpierw wziełam krótki prysznic a później się ubrałam w piżame,gdy wyszłam z łazienki zobaczyłam ze Niall już śpi. W sumie to dobrze bo nie będzie już marudził. Położyłam się plecami do niego, ale po chwili poczułam czyjeś race na moich biodrach.
*Oczami Nialla*
-Skarbie,gniewasz się-powiedziałem to ale nie uzyskałem odpowiedzi-No prosze...przepraszam cię poprostu źle zareagowałem...proszę wybacz
-Ale Niall-obróciła się do mnie-obiecaj mi ze do końca wyjazdu te dni spędzisz ze mną i nikt nam nie przeszkodzi
-Obiecuje-powiedziałem i zaczołem całować ją w usta,później szyja gdzie zrobiłem malinke,a z jej ust wydobył się cichy jęk,później z nów całowałem usta a rece włożyłem pod kuoszulkę.Miałem na to ochote, ale Soph nagle przerwała
-Niall nie
-Dlaczego...
-Za ścianą są dzieciaki
-No to co
-Jeszcze coś usłyszą
-Poczekaj... niedługo ja z Louisem jadę do jego...znaczy naszej mamy i dzieciaki będą mieszkały z nią, bo Loui powiedział że nie ogę ciągle myśleć o nich i mam też swoje zycie....-Sop nie dokończyła bo nagle do pokoju wbiegł Mark
-Chcesz nas zostawić-powiedział to i wybiegł z pokoju
-Mark...-powiedziała
*Oczami Sophii*
Gdy Mark wybiegł z pokoju przeraziłam się i szybko za nim pobiegłam.Znalazłam go siedzącego i płaczacego na schodach.
-Mark-powiedziałam,lecz on mnie nie posłuchał i zszedł trochę nizej
-Proszę posłuchaj mnie
-Dlaczego-usłyszałam tyle z jego ust
-Ale co dlaczego
-Dlaczego najpierw nas zabierasz ze sobą a później chcesz oddać jakiejś obcej babie
-Mark posłuchaj mnie...wziełam was bo was kocham i nie pozwoliłabym was skrzywdzić.Kochałam waszą mamę tak jak kocham was, dlatego nie zostawiłabym was tam. Wiesz co twoja mama powiedziała mi przed śmiercią.
-Rozmawiałaś z nią
-Tak rozmawiałam,ona nas bardzo kochała nie chciała by nas skrzywdził,ona mnie uratowała
-Nie...wy wtedy byliście u Brit ja na chwile poszłam do domu i zastałam w nim tatę był pijany jak co dzień,ale on nie był taki jak codziennie,był nachalny zaczoł sie do mnie dobierać zaciągnoł na góre-rozpłakałam sie ale Mark mnie przytulił-a on...on mnie zgwałcił.Po dwóch godzinach chciałam uciec,ale on mi na to nie pozwolił znów zaczoł się do mnie dobierac,krzyczałam błagałam żeby przestał to tak bolało,ale on nie przestawał... i w tym momencie do pokoju wbiegła mama i zaczeła mnie bronić. Ściągneła go ze mnie..on na nią krzyczał,bił aż w końcu mama upadła i uderzyła głowa o podłogę,ojciec uciekł z domu.Ja zadzwoniłam na pogotowie i powiedziałam im co sie stało,ale nie powiedziałam o ojcu tylko powiedziałam ze ktoś sie wkradł.
-Dlaczego nic nie mówiłaś
-Bałam sie że może was skrzywdzić a chciałam spełnić ostatnią wole twojej mamy
-A jaka ona była
-Nie pozwól ich skrzywdzic...
-Przepraszam ja nie wiedziałem
-Nic się nie stało
-Pojedziemy do twojej mamy pokochamy ją tak jak ty to zrobiłaś z naszą
-Kocham cie brat
-Ja ciebie też siostra
Nagle do nas podbiegł Niall.
-Skarbie,tak mi przykro
-Słyszałeś
-Tak słyszałem
-Niall proszę cie nie mów nic chłopakom
-Nie martw się nie powiem a teraz chodźcie do pokoju jest późno
W trójkę udaliśmy się do pokoju i poszliśmy spać.
*Następnego Dnia*
Obudził mnie ktoś kto wskoczył na mnie i na Nialla.
-Wstawajcie jedziemy na plaże-powiedzieli równocześnie-Louis i Elka
-Super...ale możecie już z nas wstac-powiedział blondasek
-Do pokoju ubrać sie bo jedziemy na PLAZE- krzyknął uradowany Niall
-Dobra ja idę do łazienki
Podeszłam pierw do szafy i wyciagnełam strój kąpielowy oraz ciuchy na dzisiaj. Poszłam do łazienki i ubrałam na siebie żółty strój a na to ciuchy i rozczesałam włosy. Nie maluje sie bo i tak makijaż mi się rozmaze jak będe w wodzie pływac.Wyszłam z pokoju gdzie były dzieciaki z Niallem.
-Dobra to ja idę sie ubrać-powiedział Niall
Po 5 minutach z łazienki wyszedł Niall i wszyscy udalismy sie na dół do reszty i na pieszo ruszyliśmy na plaze gdyż była blisko od hotelu.
Po paru minutach już na niej byliśmy ja rozłożyłam ręcznik,rozebrałam się i położyłam się na ręczniku a dzieciaki tylko się rozebrały i pobiegły popływać
-Mark uważaj na nich-krzyknełam za chłopakiem
-Posmarować ci plecki-powiedział Niall
-Jasne-obróciłam się na plecy i poczułam na nich zimne rece blondaska
Gdy skończył pobiegł też popływać i zostałam sama bo dziewczyny też poszły.Po 10 minutach poczułam zimne krople na sobie,otworzyłam jedno oko i zobaczyłam nad sobą Nialla
-Odejdź skarbie bo zasłaniasz mi słońce-on mnie nie posłuchał tylko wzioł na ręce i kierował się w stronę wody-Niall puść mnie błagam-krzyczałam biłam go i nic- Niall puść-powiedziałam to gdy staliśmy w wodzie a on
-Twoje żądanie jest dla mnie rozkazem-i wrzucił mnie do wody
-Ty głupole
-No co-usmiechnoł się do mnie
-Jeszcze pożałujesz
Jeszcze przez parę godzin siedzielismy na plaży i pływaliśmy w wodzie przy czym się wygłupialiśmy.Do hotelu poszlismy dopiero jak się zrobiło ciemno. Gdy tylko weszliśmy do pokoju poszłam się wykąpać a potem do łóżka i od razu zasnełam.Tak wcześnie by nie poszła spać,ale Niall mi obiecał ze ułoży dzieciaki do snu.
-----------------------------------------------------------------------------
Hejka.Przepraszam was za tak długo nie obecnosć,ale nie miałam weny twórczej dopiero coś mnie natkneło w ferie.Obiecuję że to nadrobie.Bo już mam pomysł an następny rozdział,ale nie wiem kiedy go wstawie bo muszę się uczyć bo w drugi tydzień po feriach są próbne testy.Ale napewną wstawię do końca feri,czyli tego tygodnia bo 17 już do szkoły.Mam nadzieje ze mnie nie opuścicie.\ Kaka
1 komentarz:
Nie umiem sie doczekac nastepnego !! To jest takie super!!
Prześlij komentarz