piątek, 15 listopada 2013

Rozdział 7 Piosenka

 * Dwa Dni Później  Oczami Sophii*
Poprzedniego  dnia opowiedziałam wszystko Nikowi,ale nie powiedziałam mu o ojcu,tylko Lou to wie i chce żeby tak zostało.Moje rozmyślenia przerwał  telefon
-Halo-odebrałam nie patrząc kto dzwoni
-Cześć Soph tutaj Mili(zdrobnienie od Emilii}
-Hejka Mili..coś się stało ze dzwonisz
-Nie po prostu chciałam się zapytać co u was słychać....i bym mogła porozmawiać z Markiem
-Jasne poczekaj pójdę do jego pokoju
-Jasne
Po chwili byłam już w pokoju Marka
-Mark wstawaj
-Yyy-odpowiedział
-Mili dzwoni
-CO-spadł z łóżka,ale od razu wstał
-Masz..tylko ma do mnie wrócić
-Spoko
Później wróciłam do swojego pokoju,poszłam do łazienki i wzięłam odprężający szybki prysznic,później pomalowałam się i uczesałam a na sam koniec poszłam się ubrać.Zeszłam na dół w salonie toczyła się bitwa miedzy Niallem i Zaynem o pilota do telewizora.Nie chciałam na nich patrzeć,więc poszłam do kuchni z kad dobiegał ładny zapach.Gdy weszłam zobaczyłam Liama robiącego naleśniki.
-Mhm ślicznie pachnie
-Wiem,siadaj zaraz podam
-Tylko pójdę obudzić resztę
-Ok
Poszłam z powrotem na gorę obok kłócących się chłopaków.Najpierw weszłam do pokoju Britany,z nią nie było kłopotów.Później poszłam do pokoju dzieciaków Mark nadal gadał z Mili.
-Mark obudź resztę i chodźcie na śniadanie.Ok
-Ok-odpowiedział
Później poszłam do pokoju dużego dziecka,czyli Louisa,a na sam koniec został mi Harry. Wzięłam go na koniec bo strasznie długo się go budzi,ale ja mam swoje sposoby,czyli woda.-
Później razem z Harrym zeszliśmy na dół,gdzie byli już wszyscy.
-Dziewczyny napisałyście już piosenkę-powiedział Zayn
-Napisałyśmy-odpowiedziała Brit
-A zaśpiewacie kawałek-Lou
-Poczekajcie,dopiero w studiu-tym razem ja im odpowiedziałam
Po skończonym śniadaniu pojechaliśmy Ja,Amanda na moich kolanach,bliźniaki,Mark i Lou za kierownicą w jednym samochodzie a reszta w drugim.Do studia dojechaliśmy w kilka minut.Gdy weszliśmy do studia poszliśmy do sali nagraniowej gdzie czekał na nas Paul.
-O w końcu jesteście,dziewczynki napi....
-Tak już napisałyśmy
-Zaśpiewajcie-powiedział Paul
-Ok
Zaczęłyśmy śpiewać :

Written in these walls are the stories that I can’t explain
I leave my heart open but it stays right here empty for days


She told me in the morning she don’t feel the same about us in her bones
It seems to me that when I die these words will be written on my stone

And I’ll be gone gone tonight
The ground beneath my feet is open wide
The way that I've been holdin’ on too tight
With nothing in between

The story of my life I take her home
I drive all night to keep her warm and time…
Is frozen (the story of, the story of)

The story of my life I give her hope
I spend her love until she’s broke inside
The story of my life (the story of, the story of)

Written on these walls are the colors that I can’t change
Leave my heart open but it stays right here in it's cage

I know that in the morning now I’ll see us in the light upon a hill
Although I am broken, my heart is untamed still

And I’ll be gone gone tonight
The fire beneath my feet is burning bright
The way that I've been holdin’ on so tight
With nothing in between

The story of my life I take her home
I drive all night to keep her warm and time…
Is frozen (the story of, the story of)

The story of my life I give her hope
I spend her love until she’s broke inside
The story of my life (the story of, the story of)

And I been waiting for this time to come around
But baby running after you is like chasing the clouds

The story of my life I take her home
I drive all night to keep her warm and time…
Is frozen

The story of my life I give her hope (give her hope)
I spend her love until she’s broke inside (until she’s broke inside)
The story of my life (the story of, the story of)
The story of my life
The story of my life (the story of, the story of)

The story of my life




Po piosence chłopaki się strasznie wzruszyli i zaczęli płakać,nawet Paul.
-Dziewczyna ta piosenka jest niezła,naprawdę brawo,brawo-zaczęli nam bić oklaski
-Dziękujemy wam
-Ok teraz szybko bierzemy się do przygotowania teledysku
-My już możemy iść,wczoraj obiecałam dzieciakom ze pójdziemy się przejść po Londynie
-Jasne ze możecie
-Ok to pa
Gdy dochodziliśmy do wyjścia zatrzymał nas Lou
-Ej zaczekajcie
-Co chcesz
-Soph masz,kupcie sobie coś
-Ale Lou ja nie mogę 
-Możesz naprawdę weź to
-Dziękuję
-Pin to rok twojego urodzenia
-Ok,jeszcze raz dzięki,a teraz wracaj bo Paul się wkurzy
-Jasne narka
-Narka-odpowiedziałyśmy 

Najpierw poszliśmy na trochę do wesołego miasteczka,później na zakupy a na końcu do Nandos bo dzieciak zgłodnieli,no w sumie ja i Brit też.
Po skończonym posiłku udaliśmy się do domu bo już robiło się późno.Gdy weszłyśmy zaatakował nas Lou
-Boże nic wam nie jest już mieliśmy dzwonić na policje
-O co ci chodzi Lou-odpowiedziałam
-Wiecie która jest godzina,i dlaczego nie odbieracie komórek
-Mi się rozładowała-powiedziała Brit
-A ja nie wzięłam z domu,a tak w ogóle która jest godzina
-Dokładnie 5 po 21
-Ok to my pójdziemy położyć bliźniaków i Amandę
-I tak jeszcze dokończymy te rozmowę-krzyknoł jak już byliśmy na schodach.
Najpierw poszłam wykąpać Amandę a później bliźniaków   Mark jeszcze trochę może zostać.Później w trojkę już w piżamach zeszliśmy na dół.
-Śliczne macie piżamy -powiedzieli Niall i Harry
-Dziękujemy-odpowiedziałyśmy
-Dziewczyny,Mark na kanapę 
-O co chodzi
-Teraz słuchajcie uważnie
Musiałyśmy słuchać 35 minut długiej gadaniny mojego braciszka,ze nie możemy sami o tej godzinie chodzić po mieście.
-Ok zrozumieliśmy,ale już przestań
-Dobra,a teraz co robimy-powiedział
-Obejrzymy horror-krzyknęli chłopaki
-Nieee-powiedziałam
-Co pękasz
-Soph od zawsze boi się horrorów-Brit
-Nie bój się będziesz przy mnie-powiedział Niall
Wszyscy zajęli swoje miejsce.Harry koło niego Brit,później Niall,ja i Lou.A na fotelach usiadł Liam i Zayn. Zayn na chwile wstał i włączył Piła 5.Po 3 godzinach filmu nareszcie się skończył,co chwile jak było coś strasznego tuliłam się w Nialla albo Louisa.
-Ok Mark,chodź spać jest już późno
-No dobra-powiedział
-Chłopaki my już idziemy spać
-Czekaj pójdę was odprowadzić do pokoi-powiedział Niall
-Spoko
Tym razem we czwórkę udaliśmy się na górę.Jak wchodziłam do pokoju,Niall mnie zatrzymał i powiedział Dobranoc
-Dobranoc Niall


                                  *Oczami Nialla*
Gdy odpowiedziała mi dobranoc,nachyliła się i pocałował mnie lekko w pulik i...poszła.Chciałbym żeby znów to zrobiła.Kurde nie wiem co się ze mną dzieje,gdy tylko ją widzę cały czas mam motylki w brzuchy,a teraz gdy mnie pocałowała,chyba...chyba się zakochałem.Ale muszę przemyśleć czy ona czuje do mnie to samo.Poszłem do pokoju wziołem krótki prysznic i poszłem spac, myślac o Sophii.




                                   *Następnego Dnia Oczami Sophii*
Obudziłam sie juz o 7.Nie mogłam jakoś tej nocy spac,myślałam o Niallu,poco ja go całowałam, gdybym nie pocałowała by mi sie nie śnił cała noc,moje rozmyślenia przerwał płacz Amandy z drugiego pokoju,szybko do niej pobiegłam.
-Amanda co sie stało
-Miałam...miałam straszny sen-powiedziała to płaczac i od razu sie we mnie wtuliła
-Maleńka nie płacz już...chodż pujdziemy do mnie.Dobrze-mała tylko przytakneła
Gdy byliśmy u mnie w pokoju położyłam ja spać,sama się koło niej połozyłam,ale nie zasnełam nie mogłam zasnąc,cały czas myślałam o Niallu.
Dopiero o 9:14 jak Amanda się obudziła to wstałam,wziełam krótki prysznic,podczas gdy mała grała na laptopie,później się pomalowałam,rozczesałam i zrobiłam kłosa a na sam koniec sie ubrałam.
Później poszłam do pokoju dzieciaków,obudziłam ich i pomogłam się ubrac.Razem we 5 zeszliśmy na dół do kuchni,gdzie siedzieli Liam i Brit o czymś rozmawiając,ale gdy tylko weszłam do kuchni zamilkli
-Macie przedemna jakieś sekrety
-Nie nie mamy-powiedział liam
-To o czym rozmawialiście
-O ich teledysku,który dzisiaj będą kręcić
-Aha
-Jesteście głodni
-Tak-krzykneli dzieciaki
-Macie-Liam podał talerze z naleśnikami
-Dzieki Li-powiedziałam
-Nie ma za co a teraz jedz bo ci ostygnie
-Jasne-odpowiedziałam
Gdy ja z dzieciakami jedliśmy Liam w tym czasie poszedł  obudzić reszte.



                                        *Oczami Liama*
Najpierw poszłem pbudzic Louisa,póżniej Harrego i Zayna a na samym końcu Niall,gdy zapukałem do jego drzwi usłyszałem ciche prosze,ale dziwne przecież on zawsze śpi,gdy ide do niego.
-Hejka,wstawj zaraz musimy jechac
-Jasne-zobaczyłem w jego oczach smutek
-Ej stary co jest
-Nic-odpowiedział bez entuzjazmu
-Myslisz o Sophi-tylko przytaknoł głowa-Niall musisz jej powiedzieć że ją kochasz,albo nigdy jej nie zdąbędziesz
-Chyba masz racje,ale jak
-Zaproś ją na randkę
-Ale...
-Spoko..pomoge ci wszystko urzadzic
-Ale jeśli się nie zgodzi
-Na pewno się zgodzi,jak chcesz to ja,albo Brit możemy z nia pogadac
-Zrobicie to dla mnie
-Jasne,przecież chce twojego szczęścia
-Dzieki
-A teraz wstawaj..masz 5 minut,albo jedziemy bez ciebie
Wyszedłem z pokoju i udałem się do reszty.

Po moze 3 minutach na dół zawital blondasek
-Więc możemy ruszac-powiedziałem
-A moje śniadanie
-Zjesz coś w studiu-powiedziałem
Wszyscy udalismy sie do samochodu,siadając tak jak zawsze.Droga do studia mineła nam dość szybko,lecz prze studiem nie obyło sie bez fanek.My rozdawaliśmy autografy a  reszta weszła do srodka




                                                     *Oczami Sophii*
Poszłyśmy od razu do studia i usiedliśmy na kanapę,po pół godzinie przyszli chłopacy i Paul
-Ok teraz musimy się spreżac-powiedział-Chłopaki wy idźcie do Lou(stylistki} i raz dwa tu przyjdźcie
Dopiero po dwóch godzinach chłopaki wyszli,ale ich stroje były przekomiczne
-Zayn serio szelki-powiedziałam
-Tak a co-powiedział to dumnie i wypioł pierś
-Chłopaki dosyć tego gadania,tylko spiewac-powiedział Paul
Chłopaki szybko poszli,po godzinie teledysk wyszedł tak jak powinien i wszyscy udalismy się do domu.
W willi chłopaków byliśmy po kilku minutach.Chłopaki postanowili zrobić seans filmowy,ale tym razem my wybierałyśmy film i wziełyśmy komedie muzyczną ''Mamma Mia".Później jeszcze kilka innych filmów i o 22 poszłam do swojego pokoju.Dzisiaj Amanda spała ze mna,więc umyłam ja,ubrałam w piżame i mała od razu poszła spać.Ja tez się umyłam ubrałam w pizame i odleciałam w kraine Morfeusza znów z pięknym snem z Niallem.





-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Hejka.Przepraszam ze rozdział dodaje tak późno,ale mam nadzieje ze się podoba.Możliwe ze niedługo dodam następny.Papa 
                                          CZYTASZ-KOMENTUJESZ 









Brak komentarzy: