piątek, 20 września 2013

Rozdział 2 Nowy dom i Menadzer

Po godzinie spania obudziłam się,ale wszyscy spali.Jak spałam miałam cudowny sen,śnił mi się ślub z pięknym chłopakiem,ale niestety nie widziałam jego twarzy....
Z moich myśli wyrwał mnie głos stuardessy,że mamy zapiąć pasy bo za 30 minut lądujemy.Obudziłam wszystkich oprócz Amandy bo jest zmęczona.
Po 30 minutach wreszcie samolot wylądował,wziełam Amande na rece,Britany wzieła za ręke Jima i Rikiego i ruszyliśmy do wyjścia a później po odbiór bagazy.Już po ich odebraniu ruszyliśmy do wyjścia,gdzie czekała na nas taksówka,którą zamówiłam przed wyjściem z samolotu.Mieszkanie wynajełam przez internet,ale musze znaleźć jakąś prace dopuki jej nie znajdę bede śpiewała i grała na ulicy.
Po 10 minutach drogi dojechaliśmy.Dałam taksówkarzowi pieniądze i poszliśmy do mieszkania na 4 piętrze,czyli ostatnim.Nie ma windy wiec musieliśmy z walizkami wchodzić po schodach na samą górę.
Jakoś udało nam sie doczłapać.Wyciągnełam klucz i otworzyłam drzwi.Wsumie na nic wiecej nas nie było stac,ale ten tez może byc,nawet ładny.
Ja miałam pokuj z Amandą i Britany,a chłopcy razem.Postanowiłam ze pójdę do sklepu bo kompletnie nic nie mamy w lodówce,po pare minut temu prylecieliśmy
-Wychodze...do sklepu-krzyknełam i nie czekałam na odpowiedź.

                      *Kilka godzin później*
Zrobiłam pyszną obiado-kolację bo juz osiemnasta.Dzieciakom smakowało to najważniejsze.Po obiado-kolacji obejrzeliśmy 2 filmy i o 22 poszłam umyć dzieciaki i położyc ich spać.I ja i Britany też poszłyśmy.



                                                            *Następnego Dnia Oczami Sophii*
Znów miałam ten cudowny sen..suknia ślubna...kwiaty...goście i...i wesele z nim.
Drrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.
Znów ten głupi budzik,ale musiałam wstac dzisiaj idę razem z Brit śpiewac oby nam dobrze wyszło.
Powoli zwlekłam się z łóżka i udałam sie do łazienki.Najpierw sie pomalowałam,później zrobiłam dobierańca z lokami.Później się ubrałam w fajny zestaw,który jeszcze dostałam od macochy przed jej śmiercią.
Po ubraniu sie obudziłam Brit,która też zajeła łazienke,a później obudziłam najmłodszą.
-Amanda aniołku wstawaj
-Liuz-powiedziała przecierajac oczka.Wziełam ją na rece i z walizki wyciagnełam czerwone spodnie i biała bluzeczke.Wygladała w tym uroczo.
Później poszłam sprawdzić czy chłopcy już nie śpia i nie myliłam sie siedzieli i o czymś rozmawiali.
-Chłopcy chodcie na śniadanie
-Ok-krzykneli wszyscy


Po 30 minutach sniadanie było już w naszych brzuszkach i udaliśmy się na miasto.Tam zawsze jest najwięcej ludzi.Wyszliśmy z mieszkania zamykajac drzwi na klucz.Woleliśmy sie przejśc,przez skrót będzie szybciej.
Bo po 10 minutach bylismy na miejscu ludzi było sporo.
Usiadłam na fontannie,która tam była,wziełam gitarę do ręki,a Mark położył swój kapelusz na ziemi.Ja poprostu zaczełam grać a później śpiewac słowa do tej piosenki.


I've always been the kind of girl that hid my face
So afraid to tell the world what I've got to say
But I have this dream right inside of me
I'm gon'na let it show It's time
To let you know
To let you know

Ref:
This is Real
This is me
I'm exactly where I'm suppose to be, now gonna let the light shine on me
Now I've found who I am there's no way to hold it in no more hiding who I wanna be
this is me

Do you know what it's like
To feel so in the dark
To dream about a life where you're the shining star even though it seems like it's too far away
I've have to belive in myself it's the only way

Ref:
This is Real
This is me
I'm exactly where I'm suppose to be, now gonna let the light shine on me
Now I've found who I am there's no way to hold it in no more hiding who I wanna be
this is me


Joe: You're the voice I hear inside my head, the reason that I'm singing
I need to find you, I've got to find you
You're the missing piece I need the song inside of me
I need to find you

Bouth: I've got to find you

Ref:
This is Real
This is me
I'm exactly where I'm suppose to be, now gonna let the light shine on me
Now I've found who I am there's no way to hold it in no more hiding who I wanna be
this is me


W trakcie piosenki,ludzi sie zbierało a jak juz skończyłam zaczeli bic brawo i wrzucać pieniądze do kapelusza,później wszyscy wzieliśmy się za drugą piosenke,ale tym razem z tańcem.

 
Escucha bien
Soy un buen chico que te quiere bien
Mi corazón siempre me dice Tutututu Bo
En el amor yo soy un eterno buscador
Soy un descarado, y yo respondo en todos lados.

Are you ready for the ride, Let's ready for!
Are you ready for the ride, Let's ready for!
Si suena bien, ya no me importa nada
No me importa nada

Vuelvo a mi casa y me pregunto que me pasa
Vuelvo a mi casa, pregunto que pasa
No vine aquí a fastidiar, quiero bailar, ponte a cantar
Porque en fin no somos, tan, tan diferentes.

CORO

Are you ready for the ride, Let's ready for!
Are you ready for the ride, Let's ready for!

Are you ready for the ride, Let's ready for!
Are you ready for the ride, Let's ready for!

Ser un conflicto me hace aún más listo
Soy feliz y tengo todo para dar
Tal vez romántico, analítico, muy crítico
Y el crítico, ese soy yo Y todo te lo doy.

Si suena bien, ya no me importa nada
No me importa nada.

Vuelvo a mi casa y me pregunto que me pasa
Vuelvo a mi casa, pregunto que pasa
No vine aquí a fastidiar, quiero bailar, ponte a cantar
Porque en fin no somos, tan, tan diferentes.

Are you ready for the ride, Let's ready for!
Are you ready for the ride, Let's ready for!

Ser un conflicto me hace aún más listo
Soy feliz y tengo todo para dar
Tal vez romántico, analítico, muy crítico
Y el crítico, ese soy yo Y todo te lo doy.

Are you ready for the ride (Yo yo yo yo), Let's ready for!
Are you ready for the ride, Let's ready for!

(Manos arriba, Yeah)

Are you ready for the ride, Let's ready for! (X4) 



Po tej piosence ludzie bili mocniej brawo i wrzucali wiecej pieniedzy,później podziękowaliśmy im.Gdy już mieliśmy się zbierać podszedł do nas jakiś mężczyzna.
-Witam dzieciaki mam na imię Paul i jestem menadzerem One Direction...może słyszeliście
-Nieeee-odpowiedziałam
-Dobrze wiec mam dla was prośbę,macie niesamowity głos i chciałbym zebyście wzieli udział z nimi w leledysku,co wy na to
-Niewiem,musimy się zastanowic-Ja
-Dobrze nie zmuszam was,macie tutaj mojom wizytówkę,jak już będziecie wiedzieć to zadzwoncie
-Dobrze
-No to dowidzenia dzieciaki,a raczej dozobaczenia
-Dowidzenia-odparliśmy. 


------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje że rozdział 2 się podoba i piosenki też.Na moim drugim blogu również dodałam dzisiaj posta,
                                                 Czytasz-Komentujesz 

Brak komentarzy: